
Jeszcze kilka dni temu można było przeczytać, gdzie tylko się dało, o powrocie Britney Spears na szczyt. Jej płyta świetnie się sprzedaje, a tabloidy tylko prześcigają się w kolejnych artykułach. Od niemal zawsze każdy krok Britney był śledzony, a my mogliśmy oglądać każdy jej wzlot i upadek. Ostatnio ogłoszono ją kochającą matką, która po wielu przejściach na nowo odzyskała równowagę i znowu będzie gwiazdą dla milionów. No ale chyba było tego za dużo … Dziś dowiadujemy się, że wstrętna, niedobra Brit zostawiła swoich biednych synków w czasie świąt i wyjechała do swojego wybranka do Indii. Wcale się nie dziwię, że jej stan psychiczny ciągle się zmienia, chyba mało kto by wytrzymał wieczną krytykę każdego kroku …