
Dzisiaj kolejna zatrważająca wiadomość. Pudelek z wielkim przejęciem opisuje przygodę pieska Kingi Rusin. Ginger (imię pieska) marniał w oczach. Nic nie pomagało, aż w końcu sprytna właścicielka ustaliła, że piesek ma alergię. Na środki czystości. Kinga postanowiła usunąć z mieszkania wszystkie środki. I piesek odżył. A potem żyli długo i szczęśliwie … w smrodzie i brudzie ;)